niedziela, 4 czerwca 2017

LKS Owsiszcze - Rozwój Bełsznica 04.06.2017

Fotorelacja wraz z opisem z meczu Klasa B 2016/2017, grupa: Racibórz I.
Mecz 2017: 38












LKS Owsiszcze - Rozwój Bełsznica 04.06.2017 (8-0) 8-Poziom 
Att:70 H:17:00 Cena: 5zł FOT MOV 
Stadion LKS Owsiszcze


Jak na B-klasę bilet rewelacja. Od czasu mojej poprzedniej wizyty widocznie "piszcz painta" już nie pracuje.

Widok na centrum Owsiszcz, a nieco dalej już Republika Czeska.

Po jednej stronie drogi krzyż, a po drugiej stadion.

Typowe logo klubu eLKaeSowego.

Na kilka dni przed meczem na niedzielne popołudnie zapowiadali burze. Pomyślałem, że na pewno się nie sprawdzi. No i w drodze na mecz wjechałem w burzę. Na szczęście w czasie meczu tylko czasem trochę pokropiło.

W ciągu raptem paru lat w Owsiszczach powstała nowa trybuna oraz balkon, który jednocześnie pełni funkcję dachu. Zamontowano także pokaźnej wielkości tablicę świetlną, która bardzo rzadko spotykana jest w niższych ligach polskich. Dodać należy, iż obiekt posiada treningowe sztuczne oświetlenie i to całej płyty, a nie połowy.


Owsiszcze na żółto.








Nowa trybuna z balkonikiem i miejscami krytymi.


Niektórzy kibice dopiero co wchodzili na obiekt i nie wierzyli, jaki wynik pokazuje tablica świetlna.






Zdjęcia z balkoniku. Perspektywa do nagrywania była niczym ze starych ciasnych angielskich stadionów.







Okolice boiska to ładne pagórkowate tereny.

W tej sytuacji padł gol na 4-0. Bramka na 1-0 to istny kuriozum. Bramkarz gości tak niefortunnie piąstkował piłkę, że ta po odbiciu od dolnej części rękawic, wpadła do bramki. Gol na 2-0 padł po strzale z 18 metrów, w sytuacji sam na sam z bramkarzem (bramka na filmie). Kolejna ciekawa bramka to na 5-0, kiedy po bardzo delikatnym strzale po ziemi w długi róg, piłka wtoczyła się do bramki, po odbiciu od słupka.



Po przerwie nastąpiła oczekiwana chwila, czyli zbiórka za bilety. Kasowały miłe Panie ubrane na czerwono. Jedna młodsza, druga nieco starsza. Co ciekawe jak byłem tutaj ostatnio na meczu, za bilety kasował jakiś 10-latek. Ani wcześniej, ani później nie spotkałem tak młodego biletera.




To wcale nie jest popsuty zegar. Była 88 minuta a na tablicy widniał wynik 8-0. Takim rozstrzygnięciem zakończyło się to spotkanie. Zupełnie przypadkiem tak się złożyło, że jesienią byłem na meczu tych drużyn w Bełsznicy - Link. Wtedy to gospodarze wygrali 2-1. Dzisiaj nastąpił srogi rewanż, dzięki czemu Bełsznica przypominała jak to było jeszcze parę sezonów temu, kiedy osiągali najgorsze wyniki w województwie. Tabela: 7 i 8.

Pora wracać do domu, a już w domu mecz Legii, po którym zdobyli 13 tytuł mistrza Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz